23 cze 2014

Pędzel do podkładu- Hakuro H50S i moje wrażenia!

Hej!
Weekend za nami i znowu trzeba się przestawić na szybsze obroty. Mnie wczoraj dopadło straszne lenistwo i najchętniej przeleżałabym cały dzień w łóżku. Ale nie ma tak dobrze ;) Dziś dobudziła mnie poranna kawa i można zacząć coś działać. Tak sobie pomyślałam, że napisze Wam o pędzlu, który kupiłam ok miesiąc temu. Parę osób było nim zainteresowanych, więc  może to pomoże Wam podjąć decyzję czy go kupić czy nie.

Pędzel ten kosztuje ok. 26 zł, można go dostać w sklepach internetowych. Ja swój kupiłam w sklepie ladymakeup.pl.  Był ładnie zapakowany i miał etui, ale mi się gdzieś zapodziało ;)

Jego opis ze strony internetowej tego sklepu brzmi tak:
Pędzel kosmetyczny popularnej polskiej marki Hakuro. Pędzel H50s wykonany został z wysokiej jakości włosia syntetycznego, tricolorowego z dominującym kolorem kremowym. Gęste i bardzo miękkie włosie, ułożone w okrągłej skuwce, przycięte zostało na prosto. Stanowi zatem idealne narzędzie do rozprowadzania wszelkich produktów płynnych, kremowych - takich jak podkład, korektor, róż. Niezastąpiony jest również do nakładania produktów mineralnych. Pędzel nie pozostawia nieestetycznych smug, perfekcyjnie umożliwia aplikację produktów płynnych. Dla uzyskania jeszcze lepszych efektów podczas codziennego użytkowania, oraz dla wykorzystania jak najmniejszych ilości kosmetyków, zaleca się przed nabraniem produktu spryskać delikatnie pędzel wodą. Pędzel H50s jest mniejszą wersją pędzla H50. Łatwy w utrzymaniu czystości i użytkowaniu. Nawet w najmniej doświadczonych rękach pozwoli osiągnąć rewelacyjne efekty. Rączka drewniana, malowana na czarno wraz ze srebrną skuwką tworzą estetyczną całość.
Moja opinia:
Nie miałam wcześniej pędzlu do podkładu, więc nie mam porównania. Mogę sobie porównać tylko, efekt po nałożeniu podkładu palcami, a tym pędzlem. Zdecydowanie lepiej moja twarz prezentuje się, gdy użyję pędzla! Pędzel jest świetny! Używam go dopiero miesiąc, więc nie wiem jak długo mi posłuży itd. Ale na obecną chwilę, nie wyobrażam sobie wrócić do paprania palców w podkładzie ;) Pędzel jest troszkę mały, więc trochę trzeba się namachać, żeby rozprowadzić podkład. Ale dzięki temu wszędzie dobrze dociera. Nie zostawia smug, ja używam go do stemplowania podkładu. Na początku miałam problemy z domyciem go- mydło i płyn do higieny intymnej nie dawali rady. Ale szampon dał. Tak prezentuje się brudny pędzel.

I teraz czas na jeden jedyny minus. Pędzel gubi trochę włosie. Może nie całkiem gubi, ale parę tych włosków wyszło do góry i tak sobie siedzi. Chciałabym, żeby ten pędzel posłużył mi na lata, więc normalne, że chcę, żeby włosie zostało na swoim miejscu. Zdjęcie poniżej pokazuje te wystające włoski.

Podsumowując- pędzel jest genialny, myślę, że będzie znakomity dla osób, które zaczynając swoją przygodę z pędzlami. Nie uważam, żeby ,,zjadał” jakoś więcej podkładu, a nawet jeśli to nie dużo. W tej chwili nie wyobrażam sobie już rozprowadzania podkładu palcami!

A wy używacie pędzli do podkładu, jeśli tak to napiszcie jakich? A może rozprowadzacie go palcami? 

52 komentarze:

  1. Fajnie się prezentuje :) Oby szybko nie wyłysiał jak gubi włoski :P :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego się trochę boję, ale może to tak na początku tylko gubi ;)

      Usuń
  2. Bardzo fajnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny pędzelek, ale wypadanie włosków to duży minus :(
    Mogłabyś poklikać u mnie w linki do sheinside?
    http://czillen.blogspot.com/2014/06/things-sheinsidecom_23.html
    Napisz, a spróbuję się odwdzięczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używam pędzli, ale ten wydaje się ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię go, mój na szczęście nie zgubił ani jednego włoska, ale ciężko go domyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może mi się trafił jakiś felerny, a do mycia spróbuj jakiś mocny szampon, u mnie zadziałało ;)

      Usuń
  6. ani palcami ani też pędzlem.
    Całe życie gąbeczka silikonowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gąbeczki jeszcze nie miałam okazji używać :)

      Usuń
  7. Od dawna jest na mojej chciej liście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mojej też długo był i w końcu go mam ;)

      Usuń
  8. Ja używam gąbeczek chociaż ostatnio polubiłam palcami :). Pędzel do podkładu oczywiście mam, z Maestro, ale nie używam :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Od dłuższego czasu rozglądam się za pędzlem do podkładu, ale jeszcze nic nie kupiłam :) Może bym się pokusiła na ten pędzelek.... :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda dobrze, oby tylko wypadanie włosia nie nasiliło się.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ponoć włoski gubią na początku potem wszystko jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja ciągle rozprowadzam palcami, ale chyba spróbuję czegoś innego ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. nie używam pędzla, ale mam zamiar w końcu go zakupić

    OdpowiedzUsuń
  14. też mam go i jestem zadowolona z niego bardzo:)


    ps. a u mnie? identyczna sukienka tańsza niż w ZARZE

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze nie miałam pędzli Hakuro:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze nie próbowałam okrągłych pędzli do podkładu. Póki co testowałam tzw. języczek i nie do końca mi odpowiadał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się bałam kupić pędzel języczkowy, bo wydawało mi się, że będzie robić smugi.

      Usuń
  17. Ja mam pędzel od ecotools i jestem z niego bardzo niezadowolona, już Avon o wiele lepiej się spisał. Narobiłaś mi ochoty na ten Hakuro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś zamawiać pędzel z Avonu, ale był tam chyba taki języczkowy ( o ile się nie mylę), a zależało mi bardziej na takim:)

      Usuń
    2. Nie jest zły, ale wciąż szukam ideału :)

      Usuń
  18. mam na razie pędzle do podkładu , może jak się wzbogacę kupię kilka hakuro. kiedyś na pewno

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam pędzel do podkładu, ale ten z Hakuro zawsze mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też go używam i jest świetny:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Już od dawna mam zamiar go kupić, bo widzę, że warto ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto. Ja nie żałuję ;)

      Usuń
  22. OD dawna zastanawiam się nad kupnem pędzla do podkładu, ale mam wrażenie, że szybko poszedłby w odstawkę :) Wciąż lubię nakładać podkład palcami. Z Hakuro mam H14, bardzo fajny pędzel, włosia nie gubi. Służył mi do konturowania teraz najczęściej używam go do rozświetlacza :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ciekawią mnie pędzle Hakuro. Na razie jednak kupiłam kilka marki Zoeva.

    OdpowiedzUsuń
  24. Kusi mnie od jakiegoś czasu ten pędzel ;) Może wreszcie zakupię.

    OdpowiedzUsuń
  25. zawsze z rimmela albo maybeline
    obserwujemy : ) ?

    OdpowiedzUsuń
  26. Pędzla używam tylko do różu. Podkłady starannie wklepuję palcami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do różu też by mi się jakiś przydał ;)

      Usuń
  27. Ja używam pędzla który dostałam w zeszłym roku w promocji Maybelline. Jest fantastyczny. Z nim makijaż to bajka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że dobrze Ci się spisuje ;)

      Usuń
  28. "hakuro" - brzmi z japońska, to by mnie na pewno skusił w sklepie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. różowa gąbeczka dla mnie nr 1, pędzle do podkładu poszły w odstawkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gąbeczki jeszcze nie próbowałam, ale kto wie może kiedyś ;)

      Usuń
  30. Chyba dojrzewam do zakupu tego pędzla :) Zewsząd czytam zachwyty na jego temat. Niedawno kupiłam języczkowy pędzel do podkłady Sence&Body i jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja od maja mam Hakuro H54 i pokochałam go całym sercem :) Przy pierwszych myciach też troszkę gubił włosie, ale już tego nie robi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że u mnie będzie tak samo ;)

      Usuń
  32. Też go mam i uwielbiam :) Zapomniałam go kiedyś wziąć ze sobą i miałam wrażenie, że nie umiem nakładać podkładu palcami :D Podkład prezentuje się o wiele lepiej nałożony pędzlem, teraz już rozumiem ich fenomen. Mój na szczęście nie gubi włosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pędzel to jednak ważna sprawa :)

      Usuń