17 cze 2015

Peeling enzymatyczny, Lirene

Cześć!
Jak u Was z pogodą? Bo u mnie w końcu skończyły się upały i można jakoś funkcjonować. Wczoraj kupiłam kilka fajnych rzeczy w Naturze na promocji -40% na kosmetyki do makijażu. Kto jeszcze nie skorzystał z promocji to zachęcam :) A tymczasem chcę Wam napisać dosłownie kilka zdań na temat pewnego produktu do twarzy. Wiem, że są wśród Was osoby, które używają peelingów enzymatycznych. Ostatnimi czasy również się do nich zaliczam. Czy polubiłam ten oto peeling z Lirene?
 Opis producenta:
 Skład:
Moja opinia:
Cena: 2,5 zł
Pojemność: 10 ml

Taka saszetka peelingu starczy nam na około 3 użycia. Konsystencja produktu jest kremowa. W składzie znajdziemy parafinę, więc jeśli Wam szkodzi to lepiej od razu dać sobie spokój z tym produktem. Osobiście staram się unikać parafiny w produktach do twarzy, ale czasem zdarzy mi się użyć takie produkty. Czy ten peeling się spisał? NIE! Nie zauważyłam, żeby jakoś dobrze wpłynął na moją twarz, a wręcz przeciwnie po jego użyciu pojawiło mi się na twarzy kilka nieprzyjaciół

Także nie polecam. Nie zniechęcam się jednak do peelingów enzymatycznych. Będę szukać dalej i będę starać się zwracać uwagę na skład. 

19 komentarzy:

  1. Nigdy go nie miałam. Ciekawe jak u mnie by się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię Lirene i widzę, że słusznie, że nie zawracałabym sobie nim głowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Lirene lubię jedynie podkład :)

      Usuń
  3. O jaa mam go w zapasach! Teraz myślę czy go użyć..

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie używałam ale bardzo lubię maseczki Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczek z Lirene jeszcze chyba nie używałam.

      Usuń
  5. Ciekawe jak u mnie by zadziałał bo parafina mi w sumie nie szkodzi :) choć do samej firmy lirene szczególną miłością nie pałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam, ale dzięki Norel polubiłam peelingi enzymatyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj szkoda, że okazał się taki słaby ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba by mnie ten peeling nie zachwycił....
    Ja to akurat uwielbiam upały ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie szukam jakiegoś dobrego peelingu enzymatycznego, ale widzę że na ten raczej się nie skuszę, bo obawiam się że także pojawią się u mnie nieprzyjaciele.

    OdpowiedzUsuń
  10. srednie mam doswiadczenia z Lirene :) może to i nawet lepiej.Tak czy inaczej rozejrzec się muszę za jakims peelingiem enzymatycznym ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie właśnie parafina jest nielubiana, więc raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to faktycznie lepiej sobie go odpuścić.

      Usuń
  12. Ja tam lubię upały więc ubolewam nad ich brakiem;) produktu nie znam zupełnie

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam 2 peelingi enzymatyczne. Jeden jest w użyciu i jestem z niego zadowolona. Tego z Lirene nie miałam i raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń