Cześć!
Oj jak dawno mnie tu nie było... Odzwyczaiłam się od prowadzenia bloga i pewnie chwilę mi zejdzie na nowo się w to wdrożyć :) Pewnie się zastanawiacie, dlaczego tak długo tu nie zaglądałam. A powodów jest kilka:
1. Potrzebowałam przerwy od pisania postów, ponieważ czułam takie jakby wypalenie. Stwierdziłam, że jak mam pisać cokolwiek, byle by tylko coś napisać to takie blogowanie nie ma sensu.
2. Załatwiałam różne spraw przed swoim ślubem => wciąż załatwiam, a ślub już tuż tuż :)
3. Nowa praca => jest to praca na zmiany. Przez nią najbardziej jestem rozbita. Bo codziennie muszę patrzyć w grafik, na którą godzinę mam kolejnego dnia do pracy. Przy pracujących weekendach nie czuję nawet, że jest weekend.
Mogę obiecać sobie i Wam, że postaram się pisać. Na początku może nie za często. Bo naprawdę czasu mam malutko. A jak go mam to wykorzystuję na załatwianie różnych spraw. Ale myślę, że lepsze to niż nic :) Bardzo, bardzo chcę wrócić do prowadzenia bloga i oczywiście do odwiedzania Waszych.
A teraz z innej beczki. Bardzo się wkręciłam ostatnimi miesiącami w robienie hybryd. Mam 3 kolorki z Semilaca i jeszcze trochę innych chińskich hybryd zamawianych z Aliexpress. Chciałabym napisać Wam o nich. Dajcie znać czy chciałybyście taki wpis :)
A tymczasem żegnam się z Wami tym pysznym truskawkowym koktajlem.
SEZON TRUSKWKOWY UWAŻAM ZA OTWARTY!!!
