30 paź 2014

ULUBIEŃCY PAŹDZIERNIKA

Cześć! 
W tym miesiącu używałam parę produktów, które zdecydowanie stały się moimi ulubieńcami. Najwięcej jest tu produktów do twarzy. Można powiedzieć, że w październiku zdecydowanie poświęcałam więcej uwagi pielęgnacji właśnie tej części mojego ciała. Myślę, że to dlatego, że stała się ona ostatnimi czasy bardzo kłopotliwa. Także zapraszam Was na moich ulubieńców października :)
Jak wspomniałam wyżej, produkty do twarzy opanowały moją pielęgnację. I zrobiły to też dwie firmy: Avon i Ziaja

Z Avonu moimi ulubieńcami stały się:
- maseczka oczyszczająca z minerałami z Morza Martwego
- peeling enzymatyczny z minerałami z Morza Martwego>>> RECENZJA
Oba te produkty świetnie ze sobą współpracują. Maseczka chyba jest Wam znana. Wiem, że jest grono osób, które ją lubi. Ja również się przyłączam do nich:) 

Z Ziaji seria Liście Manuka opanowała blogosferę. Jak narazie używam z tej serii:
- krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc, po którym budzę się rano z coraz ładniejszą twarzą,
- pastę do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom- naprawdę hit, jest ktoś kto jej nie lubi?
Żeby nie było, że tylko twarz i twarz, to kolejni ulubieńcy nie mają z nią nic wspólnego. Pianka do golenia do skóry wrażliwej z Isany jest bardzo dobra, tania i zdecydowanie ułatwia depilację. A maskę do włosów Kallos Crema al Latte w większości znacie i również lubicie. Zainteresowanych odsyłam >>>TUTAJ.


Znacie moich ulubieńców? Też ich lubicie?

43 komentarze:

  1. Duet Ziaji również znalazł się w moich ulubieńcach, nie da się go nie lubić :D
    Miałam też piankę kiedyś kiedyś i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam żadnego z ulubieńców, ale najbardziej kusi mnie maska Latte :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta parka na ostatnim zdjęciu również należy do moich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  4. znamy bardzo dobrze :)
    planet spa- uwielbiam, nigdy nie zawiodłam się na tych kosmetykach, maseczka bardzo dobrze oczyszcza :)
    maska Kallos- włosy lśniące, miękkie i mocno nawilżone :)
    ziaja mi nie za bardzo podeszła

    OdpowiedzUsuń
  5. Krem i pastę mam. Kremik bardzo fajnie się spisuje, pasta jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tej maski jeszcze nie miałam, ale z chęcią wypróbuję ;)!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ziajowy krem z kwasem migdałowy, kupię już chyba dziś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super ulubieńcy :). Na serię liście manuka planuję się skusić w końcu :). A piankę z Isany też posiadałam tylko wersję brzoskwioniową i spisywała się też super :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pianka do golenia by mi się przydała :) Jeszcze jej nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tą serię z planet spa również polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Maske lubiłam bardzo! A raz czytałam ze ktos nie lubi tej pasty! Więc są takie osoby!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To widocznie ja trafiam na same pozytywne recenzje tej pasty :)

      Usuń
  12. Bardzo ciekawi ulubieńcy :P czas kupić tą pastę z ziaji :P

    OdpowiedzUsuń
  13. maskę do włosów Kallos muszę kiedyś wypróbować...

    OdpowiedzUsuń
  14. Znam pastę, dla mnie dobra ale nie hit:)

    OdpowiedzUsuń
  15. pasta to mój hicior! tylko ten zapach :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię zapach tej serii avon, dawno nic z niej nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pastę do twarzy i maskę do włosów również uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy okazji zapraszam do siebie na konkurs.

      Usuń
  18. mialam ta maskę do włosów i fakt, jest boska :D

    OdpowiedzUsuń
  19. mam oba produkty z ziaji :) Póki co po chyba ok. tygodniu, czy 2 może (jej straciłam panowanie nad czasem xd) nie mam wyrobionego o nich zdania, do końca. Bo oba na poczatku bez szału bo pasta wydała mi się dla mnie dobry peelingiem jedynie, ale teraz już widzę że jest lepiej. Krem --> na razie póki co zauważyłam że 'wyciągnął' mi na wierzch niedoskonałości (chyba że to wina zbliżających sie 'tych' dni), ale u wielu dziewczyn było tak a po tym czasie już było dobrze więc mam nadzieje że i u mnie tak będzie.. A Ty też takie miałaś z nim przygody? czy cera od razu była ładna? Ile go używasz wgl?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pastę i krem z Ziaji używam już około miesiąc. Krem faktycznie na początku spowodował u mnie wysyp niedoskonałości, ale teraz wszystko się uspokaja :)

      Usuń
  20. pastę z Ziaji i ja uwielbiam! piankę z Isany również, ale pomarańczową wersję

    OdpowiedzUsuń
  21. Zaciekawiły mnie kosmetyki z Avonu, gdyż mam zazwyczaj do nich duży dystans, ale te 2, które pokazałaś trochę mnie kuszą, tym bardziej, że z serii Planet Spa mam dwie maseczki. Obie okazały się nienajgorsze ;) Piance z Isany nie mam nic do zarzucenia. Serię Ziaja może kiedyś wypróbuję, bo recenzje są zachęcające ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę tą pastę z Ziaji kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ta pianka z isany jest super i w dodatku za taką cenę... ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Strasznie ubolewam, że pasta z Ziai jest za mocna dla mojej cery i nie mogę z niej korzystać regularnie, miałam kilka próbek i pięknie oczyszczała.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem strasznie ciekawa jak u mnie sprawdziłyby się te kosmetyki z Avonu-planet spa

    OdpowiedzUsuń
  26. pastę ziaja uwielbiam! krem z tej samej serii co pasta również lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Pasta z Ziaja u mnie się nie sprawdziła póki co. Aczkolwiek piankę do golenia Isany po prostu uwielbiam za zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Maskę z Avonu do twarzy, pastę z Ziaji oraz maskę Kallosa bardzo lubię i sobie chwalę ;) Piankę do golenia również swego czasu używałam ale na dłuższą metę jest ona niewydajna i przerzuciłam się na męskie produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Z tych produktow mam tylko pastę z Ziaji, ktora również bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Maska Latte jest bajeczna, teraz testuję również maskę tej samej firmy waniliową - również polecam na przyszłość :))

    OdpowiedzUsuń
  31. Krem Ziaji też bardzo lubię, choć moja skóra już się nieco do niego przyzwyczaiła :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Również bardzo lubię maskę Avon, chociaż mało który kosmetyk tej firmy przypadł mi do gustu. Reszty Twoich ulubieńców nie miałam okazji wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam tą serię z minerałami z Morza Martwego od Avon :)) a tej serii od Ziaji jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Widzę, że Ziaja króluje w blogosferze a ja jeszcze nie mam tej serii. Czas najwyższy to zmienić.
    :*

    OdpowiedzUsuń